Cukru? Nie dziękuję!

Jest podstępny i czai się wszędzie. Najczęściej widzisz go pod postacią śnieżnobiałych kryształków dodawanych do kawy czy herbaty. I jeśli myślisz, że skoro Ty nie dodajesz go do gorących napojów i  rzadko jesz słodycze to jesteś ponad cukrowy problem to niestety  grubo się mylisz.

Czy wiesz, że człowiek w średnim wieku (ok. 30 lat), który nie uprawia sportu potrzebuje ok. 2000 kalorii na dobę? Z tego ok. 20% powinno pochodzić z cukrów. To zaledwie 5 łyżeczek na dobę.

Niesłodzący myślą pewnie „luzik, przecież nie słodzę„, ale czy na pewno?

Czy wiesz, że cukier występuje w takich produktach jak: ketchup, ogórki konserwowe, żurawina (najczęściej jest dosładzana), kukurydza w puszce, majonez, produkty mleczne(cukier w postaci laktozy), fast food, ciemne pieczywo (jako barwnik), dania typu instant (to te gotowce, które wrzucasz do garnka i już masz obiad), płatki śniadaniowe, produktach z kategorii „light”?

No właśnie..można to przeoczyć. Niewielu z nas ma czas na studiowanie etykiet każdego produktu. Chcę zwrócić większą uwagę na fakt, jak często spożywamy cukier o zupełnie tego nieświadomi.

Zaznaczę już na początku, że nie jestem przeciwniczką cukrów. Nasz organizm został przystosowany do ich obecności w diecie. Jeżeli stosowalibyśmy dietę ubogą lub pozbawioną węglowodanów to z pewnością odbiłoby się to na zaburzeniach w procesie przemiany białek i tłuszczów. I w konsekwencji zamiast chudnąć bylibyśmy narażeni na tycie. Dzięki obecności optymalnej ilości cukrów w diecie pomagamy naszym jelitom. Fermentacja cukrów wspiera tworzenie naturalnej mikroflory przewodu pokarmowego. To co najważniejsze zostawiłam na koniec. Mam na myśli korzyść wynikającą ze spożywania cukru czyli dostarczanie mózgowi energii oraz poczucia szczęścia po zjedzeniu słodkiego co nie co :). Uczucie błogości funduje nam zestaw tzw. hormonów szczęścia – serotoniny, dopaminy, endorfiny.

Mimo, że sama należę do grono osób u których 1 kg cukru leży miesiącami i używany jest głównie przez gości to jednak grzeszę i to dość często niestety. Mam ogromną słabość do czekolady i innych słodkości. Znając swoje słodkie upodobania zaczęłam zwracać uwagę na to czym słodzę ciasta, desery czy koktajle. U mnie w kuchni królują dwie rzeczy miód naturalny w różnych odmianach oraz daktyle (blendowane w koktajlu potrafią nieźle osłodzić miksowany zestaw).

Alternatywą dla białego cukru mogą być:

  • Ksylitol, czyli cukier brzozowy. Jego cechą charakterystyczną jest mniejsza kaloryczność w porównaniu z cukrem pochodzącym z buraków. Różnica stanowi ok 40%
  • Miód to mieszanina węglowodanów prostych, wody, witamin, mikroelementów oraz kwasów organicznych. Ma właściwości prozdrowotne, ale kluczowym jest umiejętne stosowanie. O najzdrowszym miodzie pisałam tutaj
  • Fruktoza to naturalny cukier pochodzący z owoców. Nie wpływa na szybki wzrost poziomu cukru we krwi.
  • E951 czyli Aspartam i E950 czyli Acesulfam K – to słodziki syntetyczne w postaci małych pastylek
  • Cukier brązowy to tzw. „farbowany lis” i to dosłownie. To nic innego jak biały cukier, który jest barwiony
  • Cukier trzcinowy to również nie jest najlepszy wybór, od białego cukru różni się surowcem. Biały cukier jest z buraków, a trzcinowy z trzciny cukrowej oczywiście.

Oprócz plusów cukier wpływa również na wiele negatywnych procesów w organizmie. Od powszechnego wpływu na rozwój próchnicy po negatywne oddziaływanie na kondycję skóry. Dlatego :

  • weź się w garść i pozbądź się z domu słodyczy, które zakupiłaś w sklepie,
  • postaw na własną edukację i sprawdź jakie produkty zawierają węglowodany złożone,
  • bądź gotowa na moment słabości – pewnie nastąpi, ale w zanadrzu miej oliwki, suszone pomidory lub marchewkę.
  • zaprzyjaźnij się z cynamonem, ponieważ skutecznie pomaga ograniczać ochotę na słodycze. Po więcej na ten temat zapraszam tutaj
  • kiedy jednak dopadnie cię kryzys i jedyne o czym będziesz myślała to kawałek czekolady (lub tak jak ja nie lubisz się rozdrabniać i będziesz marzyć od razu o całej tabliczce) zafunduj sobie dawkę aktywności fizycznej. Forma ćwiczeń ma małe znaczenie więc śmiało odkurz rower stacjonarny w sypialni, który służy ci za wieszak na ubrania lub wyciągnij z szafy stare buty sportowe. Zapamiętaj magiczne zdanie!

    Ruch w ciele to ruch w głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge